Piętnujmy idiotyzmy w pisaniu o kulturze popularnej.
Blog > Komentarze do wpisu
Pararecenzje

Trzy popierdułki (no niestety, takie też trzeba tępić) z Rzepy:

1) Człowiek, który gapił się na kozy

Uczono przechodzenia przez ściany, czytania w myślach, zabijania wzrokiem i innych paranaturalnych umiejętności.
No rzeczywiście są to umiejętności PARAnaturalne, ale podejrzewam, że chodziło jednak o paranormalne...
Narratorem jest zdradzany przez żonę dziennikarz prowincjonalnej gazety Bob Winton (McGregor),
Nie zdradzany tylko opuszczony przez żonę.

2) Autostopem przez galaktykę

Jego „Autostopem przez galaktykę” było najpierw (1978) cyklicznym radiowym show nadawanym przez BBC. Powieść powstała rok później, a na jej sfilmowanie czekać przyszło ćwierć wieku.

O'rly? A serial BBC?

3) wynurzenia o niedoświadczonych filmowcach

Dwie części bestselleru Dana Browna „Kod da Vinci” i „Anioły i demony” adaptowała na ekran para słynnych scenarzystów Robert Langdon i Akiva Goldsman. Nad trzecią częścią „The Lost Symbol” pracuje niemal nieznany Steven Knight („Eastern Promises”). Remake „Dune” przygotowuje Chase Palmer.

Mwuahahahaha! Robert Langdon (słynnym) scenarzystą adaptacji "Kodu da Vinci". No naprawdę, to jeden z największych debilizmów jakie umieściłem na tej stronie. Skoro w przypadku tak głośnej książki Hollender nie kojarzy nazwiska bohatera (już pomijam fakt, że nie zna się na własnej działce i nie wie kto to David Koepp - zresztą w ogóle o czym ja mówię: Robert Langdon to scenarzysta "Kodu da Vinci"! rzeczywiście, słyszy dzwon...), to skąd biedna kobiecina ma wiedzieć, że ostatnie dwie też są na naszym rynku przetłumaczone i książka Herberta od kilku dziesięcioleci jest znana u nas jako "Diuna".

Cały wydźwięk artykułu - producenci angażują do największych hitów debiutantów bo są tańsi niż Raimi czy Scott, ale ci ostatni nie będą bezrobotni bo znają się na swoim rzemiośle ( z taką umiejętnością mówienia równocześnie i "tak" i "nie" powinna kobieta zostać politykiem a nie bawić się w publicystykę filmową) - też zresztą dość kuriozalny.

sobota, 15 maja 2010, popkuriozysta

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: buzz.kill, *.dynamic.gprs.plus.pl
2010/05/22 00:10:02
Jakby było mało bredni o niedoświadczonych filmowcach, to mamy jeszcze w tym artykule:

"Przy Spidermanie 4, mającym wejść na ekrany kin w 2012 roku, firma Sony zrezygnowała z usług reżysera trzech pierwszych części Sama Raimiego."

A to przecież ma być reboot a nie klasyczny sequel. Czwóreczki w tytule nie będzie.
-
2014/04/16 12:52:12
A ja będę bronić "Autostopem przez Galaktykę" do upadłego - zarówno jako książkę i film (ale ten z Martinem Freemanem). Koleś opuszcza hurtownie artykułów biurowych i razem z kumplem kosmitą łapie autostopa, bo ziemia wybuchła, by zrobić miejsce dla kosmicznej autostrady...nie trzeba więcej mówić o tym filmie :)