Piętnujmy idiotyzmy w pisaniu o kulturze popularnej.
Blog > Komentarze do wpisu
Gwiazdor i zdemoralizowane pijaki

Dwa niewielkie, ale kolorowe kwiatuszki z "Robin Hooda":

1) Rzepa:

Zupełnie inny nastrój [niż w "Powrocie Robin Hooda" z Connerym - przyp. pop] nastrój towarzyszył „Robin Hoodowi – księciu złodziei”, który miał premierę 1991 roku. Tym razem liczyła się romantyczna otoczka i oszałamiająca przygoda. W Robina wcielił się Kevin Costner. Gwiazdor, będący wtedy u szczytu kariery, dokazywał w filmowym Sherwood niczym Douglas Fairbanks i Erroll Flynn razem wzięci.

Jasne. I jeszcze nosił kapelusz z piórkiem.

2) Newsweek:

Pobudki działań Robin Hooda mają więc raczej zabarwienie egoistyczne. (...) Podobnie rzecz ma się też z bandą jego towarzyszy, zapijaczonymi i zdemoralizowanymi weteranami niekończących się średniowiecznych wojen. To bynajmniej nie jest „wesoła gromadka”.

Nie? A ja miałem wrażenie, że dobrze się bawili, żartowali i nikogo przy tym specjalnie nie krzywdzili.

niedziela, 23 maja 2010, popkuriozysta

Polecane wpisy

Komentarze
2013/12/19 13:37:17
Fajny post, bardzo przypadł mi do gustu. No i przede wszystkim dużo ciekawszy niż rozliczenia pit internet